RSS
Robert Dołęga

Zimowy Kurs Turystyki Górskiej

sport extreme góry kurs turystyka

Kurs

Na początku marca wziąłem udział w Zimowym Kursie Turystyki Górskiej organizowany przez Studencki Klub Górski działający przy UW. Przez tydzień obozowałem w Betlejemce. Ja i pięcioro współuczestników codziennie mieliśmy mnóstwo zająć praktycznych oraz wykład z teorii. Ćwiczenia miały miejsce Dolinie Gąsienicowej.

Jak to wyglądało w szczegółach :


Dzień I

Miejsce: Za Czarnym Stawem Gąsienicowym idąc od Murowańca

Praktyka: Zabawa w hamowanie na stoku. Zsuwanie się w różnych pozycjach: na plecach, na brzuchu, głową do dołu, głową do góry. Hamowanie czekanem jak i tylko swoim ciałem. Asekuracja na linie z różnych stanowisk do asekuracji: z pozycji siedzącej, z użyciem czekana oraz grzybek. Wpadłem do małej śniegowej szczeliny :)

Teoria: Docent który prowadził teorię jak i praktykę z ramienia PZA przekazał inf. o sprzęcie.

Dzień II

Miejsce: Zmarzły Staw

Praktyka: Używanie raków do chodzenia i wspinania po ścianie lodowej. Wspinaczka 'na wetknę' po ścianie lodowej z użyciem raków i czekanów. Dla 'kozaków' wersja bez czekanów. Od tego dnia korzystanie ze śruby asekuracyjnych stało się łatwiejsze.

Teoria: Dokończenie omawiania sprzętu i cały wykład o lawinach, przekrojach i przemianach śniegu.

Dzień III

Miejsce: Kamieniołomy koło ‘Murowańca’

Praktyka: Ze względu na pogorszenie pogody ćwiczenia miały miejsce znacznie bliżej niż dotychczas, jednak były moim zdaniem najlepsze. Asekuracja trójkowa liną i symulacja wpadnięcia do szczeliny lodowcowej która kończyła się wyciągnięciem poszkodowanego. Przy silnym wietrze i obfitych opadach śniegu ćwiczenia miały charakter trochę ekstremalny :) Przed samym wyjściem w plener odbyły się ćwiczenia z wiązania węzłów, które później były wykorzystywane w akcji.

Teoria: Tym razem o śniegu i węzłach

Betlejemka

Dzień IV

Miejsce: Pojezierze

Praktyka: PIPSY i szukanie plecaków pod śniegiem z użyciem PIPSÓW i kijków trekingowych. Zakopywanie ludzi w śniegu, hardcore. Wyznaczanie przekroju śniegu oraz wykonanie norweskiej próby lawinowej. I najciekawsze: wykopanie jamy śniegowej w której spędziliśmy noc :)

Teoria: wykład z topografii

Dzień V

Praktyk: Zimowe wejście na Świnicę, najpierw kolejką na Kasprowy Wierch a potem graniami przez Beskid i Liliowe. Zejście przy użyciu techniki ‘dupo-zjazd’.

Teoria: Informacja o nocowaniu w górach używając namiotów, krypt, igloo itp.


Było ciekawie i nie można było narzekać na nudę. Czasami brakowało nawet chwili aby zadzwonić do bliskich. Chciałbym pozdrowić tym miejscu Pawła i Docenta, całą ekipę z kursu jak również Rybę chatara Betlejemki. Dzięki za dobre pięć dni!

  1. marian Powiedział/a:

    :)

Napisz odpowiedź

Weryfikacja