RSS
Robert Dołęga

Plateaux

noise muzyka electronic event toruń festiwal

Plateaux

Ostatnimi czasy o paru sprawach mógłbym powiedzieć, ale żeby nie rozszerzać obszaru zawartości tej strony to wspomnę tylko o jednym.

Toruń - bo rzecz działa się w tym ładnym mieście, gościł – jak się dało wyczytać – jeden z lepszych festiwali elektronicznych w Europie. PLATEAUX Festiwal tak się nazywa ten event był moim zdaniem dobą imprezą.

Miejsca: wybór miejsc wydaje się naturalny: Centrum Sztuki Współczesnej „Znaki Czasu”, oraz klub NRD (dla ścisłości muszę dodać, że część festiwalu odbywała się w Bydgoszczy w klubie „Mózg”). Miejsca z klimatem, pierwszy raz tam byłem ale czułem się tam dobrze i miałem wrażenie, że wszystko gra. Duże i nowoczesne sale CSW – szkło i stal pogłębiały tylko surowość klimatu, to dało się zauważyć. Natomiast tłok oraz pewien nieporządek w eNeeRDe konstatowały idee muzyki oznaczanej tagami jako: electronic, nosie, glitch, improwizacja itp.

Artyści: wybór jak najbardziej odpowiedni. Przyznam, że pomimo niezliczonych prób i ciągłych dociekać – nie mogę powiedzieć o sobie expert w tej dziedzinie, nie znam wszystkich artystów i wielu nie znałem w Toruniu. Jednak będąc tam przyznaję, pasowali. Przekrój od noise’u przez ambient, fale sinusoidalne aż po coś gdzie można było się doszukiwać czegoś co zwie się electro-hause.

Organizatorzy bardzo sympatyczni i pomocni – pomogli znajomemu naładować telefon, udzielali bardzo chętnie wszelkich informacji. Darmowy plakat który wisi sobie u mnie w pokoju. W tym miejscu trzeba wspomnieć o panu który robił kawę, bardzo sympatyczny i otwarty na ludzi człowiek. Była również tam ochrona, może ktoś tego nie zauważył ale jednak była. I tak powinno być, ochrona która nie dawała się zauważyć.

Występy: nie będę ukrywał, że Alva Noto najbardziej mi się podobał, może dlatego, że najbardziej noise’owy ze wszystkich (występ w CSW). Chłopak dobrze poniszczył ciszę. Parę dobrych słów trzeba powiedzieć również o Delay-u i Heckerze. Delay grał bardzo ciekawie i przyjemnie dla ucha, zadowoliłby nawet mniej wyrobionych odbiorców. Hecker – bardzo przyjemnie ambientował. Trochę moim zdaniem przynudzał Deupree, do tego stopni, że zacząłem przysypiać więc wyszedłem na kawę.

Czytając różne recenzje na forach wydaje się, że festiwal został ciepło przyjęty. Pozostaje życzyć organizatorom wielu pomysłów i realizacji ich za rok w tym samym miejscu o tej samej porze.

Oczywiście zamieszczam niżej parę binarek które udało mi się popełnić.

Dziewięć części

  1. Brak komentarzy

Napisz odpowiedź

Weryfikacja