RSS
Robert Dołęga

Red Bull X-Fighters

sport extreme motocross red bull stadion X-lecia event

Gdzie:Stadion Dziesięciolecia Manifestu Lipcowego

Kiedy: 2008-09-06

Co:

Ale może zacznijmy od początku, gdyż wpis ten, nie jest jak tytuł mógłby sugerować o zawodach motocrossowych wyłącznie. Chciałbym przybliżyć trochę (bardzo trochę) miejsce zwodów gdyż RBXF była ostatnią imprezą.

Stadion

Miejsce dość ciekawe, leżące na lewym mniej znanym brzegu Wisły w latach międzywojennych znajdował się tam Port Praski. Po wojnie część gruzu ze zniszczonej Warszawy została zapchana do miejsca przy rondzie Waszyngtona i to było fundamentem pod budowę.

Stadion zbudowano w 11 miesięcy i otwarto 22 lipca 1955 roku. Nazwa stadiony związana jest z tą datą, Jest to 11 rocznica ogłoszenia manifestu PKWN (tzw. Manifest Lipcowy).

Na stadionie na który wchodziło czasami 100000 ludzi był areną wielu, co nie dziwi, wydarzeń o charakterze sportowym.

Wyścig Pokoju

Tutaj przez wiele lat kończył się Wyścig Pokoju, największy amatorski wyścig kolarski w Europie Wschodniej. Rozgrywano wiele meczów międzypaństwowych oraz Derby Warszawy.

Oprócz wydarzeń sportowych stadion był areną dożynek peerelowskich :)

W 1968 roku miało tam miejsce ukrywane przez ówczesne władze zdarzenie - podpalenie się Ryszard Siwca, jako znak sprzeciwu przeciw tyranii kłamstwa, ogarniającego świata

W latach 90 stadion przekształcił się w największy bazar w Europie - Jarmark Europa. Gdzie można było kupić bardzo dobrej jakości alkohol zza wschodniej granicy, oryginalne buty sportowe oraz wszystko to co nasi przyjaciele z Dalekiego Wschodu byli w stanie sprzedać

Siwiec

Nigdy nie byłem na stadionie na zawodach i jak się tylko dowiedziałem, że Red Bull organizuje swoje zawody i że to będzie pożegnanie tego miejsca - nie zastanawiałem się. Szybko kupiłem bilety i czekałem na imprezę. Gdy już tam się znalazłem stwierdziłem, że na takim dużym spektaklu w Warszawie jeszcze nie byłem. Dobrze przygotowana, bezpieczna i widowiskowa impreza. Było tam wiele elementów o których trzeba napisać. Humorystyczny wstęp nawiązujący do Wyścigu Pokoju gdzie po torze przejeżdżali motocykliści ubrani w stroje milicjantów. Nawiązanie do dożynek które się tam często odbywały, występ zespołu pieśni i tańca - piękne. Szacunek budzi stworzenie trybun na 35 tys. osób - stare trybuny to rozwalające się elementy metalowo-drewniane. Gra świateł - z zewnątrz stadion wyglądał jak indiański szałas a w środku jak arena korridy. Komunikaty o odjeżdżających tramwajach, modulowane na sposób wypowiedzi z wczesnych lat 50. No i oczywiście same występy - główne danie. Przez 3.5h widowisko nie było nudne, nie chciało się wyjść, zawsze było coś zaskakującego, nowego. Oczywiście były też małe niedociągnięcia, np. głośność speakerów jednak one nie zamazują całości obrazu.

Bardzo się cieszę, że udało mi się być na stadionie X-lecia. Choć to był pierwszy i ostatni raz, jestem zadowolony.

Tak to wyglądało cz. I

oraz cz. II


The Human Race

warszawa sport bieganie nike

No cóż można powiedzieć, że idealnie wyczułem swoje możliwości w biegu na 10km. Nie wiele trenowałem - powiedzmy, że od czasu do czasu zdarzało mi się przebiec ok 7km, jednak wyniki zawsze były nie najgorsze. Postanowiłem poprawić wynik zeszłoroczny i trochę na wyrost powiedziałem: 'Schodzę poniżej 55 minut'. A jak wyszło:

The Human Race

Więc idealnie:)

Było okej - jak zawsze. Dobra organizacja kontynuowana od czasów Run Warsaw, dużo jednakowo ubranych ludzi, raczej pozytywnie nastawieni biegacze. Wystartowałem dość mocno, tempo na jakieś 50 min, jednak w okolicach 5km przyszedł kryzys. Zacząłem walczyć ze sobą a nie z czasem. Rozdawana woda na ul. Marszałkowskiej dodała mi sił i końcówka wyścigu wyszła dość dobrze.

Kolejny medal do kolekcji dołączyłem, tym razem jakiś mały:) Teraz czas na Bieg Niepodległości i może jakiś półmaraton

Film z biegu - gdzieś pod koniec można mnie zobaczyć


Kilkanaście centy(metrów) ponad ...

sport paralotnie paragliding extreme góry

paragliding

Niestety osoba na zdjęciu to jeszcze nie ja :/ ale może za parę lat, kto wie - czas pokaże.

Jako, że zdrowe emocje goszczą w moim życiu coraz częściej, co zresztą podoba mi się, nie dziwi pojawienie się tego posta. Odbyłem kurs paralotniarski oficjalnie potwierdzam. Było to nie taki dawny czas temu, w Międzybrodziu Żywieckim albo Międzybrodziu Bialskim - do końca nie wiem gdzie. Trzeba powiedzieć otwarcie, że te kilka dni przepracowałem dość ciężko. Ranna zaprawa - 4km z jednego brodzia do drugiego. Następnie intensywna praca nad techniką zbiegania z kalafiorem z górki o niwelacji kilkuset metrów. Zbieganie było przeplatane z wchodzeniem na szczyt.

Jednak w końcu udało mi się polecieć! Nie było może dużo tego latania jednak wystarczyło, żeby złapać małego bakcyla. Przy dobrych wiatrach, może trochę dłużej poprzebywam 'trochę wyżej' niż podbite 30min. Oby.

Nie będę opisywał jak to jest, bo wystarczy jak powiem, że spoko. Zakładam, że na początku trzeba pokonać pewne ograniczenia, swoje słabości a później jest tylko zabawa. Postaram się zrobić małą kompilację w najbliższym czasie którą z przyjemnością zamieszczę tutaj.


1 2 3 4 5 6